piątek, 12 czerwca 2015

ROZDZIAŁ II

Był już przy piątym, gdy do klasy wszedł (pewnie) nowy uczeń. Wygląda nieziemsko.
Jednak to nie moja liga. Raczej liga Kath (najpopularniejsza dziewczyna w szkołę, a i też największa suka). Zauważyłam, że jest z tych bogatych dzieciaków. Na pewno nie moja liga. No może nie mam w domu biedy, jednak nie mogę codziennie wychodzić na zakupy.
Ubrany jest w czarne obcisłe rurki, ciemno niebieski sweter i białe Air Max'y. Na lewej ręce ma zloty (na pewno drogi) zegarek. W lewym uchu ma czarny mały tunel. Pokryty licznymi tatuażami. Jego oczy. Są takie...Dość Stell. Nie rób nic głupiego Stell. Jednak jego piwne oczy. Są takie piękne. Jednak mnie nie zauważą. On pewnie kolejną kopią Kath. Nie martw się Stell. Traktuj go jak powietrze. Nie będzie kolejną osobą na twojej liście.
-To jest język angielski?-zapytał nowy uczeń z tym niezwykłym głosem.
-Ty pewnie jesteś Zayn Malik?!-zapytał pan Alaric.
-Tak!-odpowiedział patrząc na nauczyciela. Jakby byli sami w tej klasie.
-Siadaj gdzie chcesz-pokazał nauczyciel na ławki.
-Spoko.
Każda dziewczyna patrzyła na niego. Nawet Kith. Ta laska działa na nerwy. Zamiast jak reszta lasek patrzyłam na nauczyciela. Zayn siedział w przed ostatniej. Czyli przede mną. OMG. Z fascynacji zrodziło się irytacja. No hej! Jak mam chodzić do tej cholernej szkoły, to choć dajcie mi się pouczyć. Nie, nie damy ci tego, bo Zayn ma piękne oczka. I dlatego musimy się odwracać co minutę. Kath też co chwilę się odwracała. Kath ma po prostu wszystkie złe cechy. Czyli jest, popieprzoną suką która ubiera się jak dziwka. Ok. Nie powinnam oceniać ludzi. Jednak... i te jej przechwalanie się. Jaka ona nie jest. Gdzie ona nie była. Rzygać aż się chce.
-A wiesz, że do wszystko mój tata zafundował?-zapytała Zayn'a ze swoimi zębami.
-Niech ci zafunduje nowe zęby!-powiedziałam po cichu, ale chyba już każdy to usłyszał, bo plotkowali.
-SŁUCHAM?!-powiedziała Kath zdenerwowana. Zayn zaśmiał się cicho. Jak i cała klasa.
-To co słyszałaś-odpowiedziałam z uśmiechem.
-Dziewczyny! Cisza-powierzał pan Alaric patrząc na nas.
-To niech ta dziwka się zamknie!-wykrzyczała na całą klasę. Cała klasa budziała.
-Dziwka?-czy ja dobrze słyszę?! Ona mówi, że jestem dziwką!?! O nie. Nie pozwolę się tak obrażać. Może mnie nazywać jak chce, ale nie dziwką.
-Tak! Przeliterować?'! D-Z-I-W-K-A.
Nie wiem po kim mam, że jestem zbyt wybuchowa. Zbyt agresywna. Zamknęłam pieńść.
-Dziewczyny spokój!-krzyknął pan Alaric.
Ja jednak nie słuchałam. Zeszłam z krzesła z wielką siłą. Nie wiem co mnie opętało. Poterzłam do to tej suki i uderzyłam ją w twarz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz